:40:03
- Patrzcie.
- To wszystko co znalazłeś?
:40:11
- Co to jest do cholery?
- Skóra anakondy.
:40:15
- Takie wielkie węże?
- Ten był może czteroletni.
:40:19
Właściciel podrósł od tego czasu.
Taki mógł pożreć naszego kapitana
:40:28
- Węże nie jedzą ludzi.
- Czyżby?
:40:34
Anakonda to maszyna śmierci.
Jest wrażliwa na źródła ciepła.
:40:39
Znaleźć ciało Mateo w wodzie,
to pestka.
:40:44
Kiedy atakuje, okręca cię, jak
w objęciach prawdziwej miłości.
:40:49
Słyszysz jak kości ci trzaskają
naczynia krwionośne eksplodują
:40:57
- Mateo się pewnie zgubił.
- Weź się w garść.
:41:03
Pomyśl tylko, złapać to żywcem.
Warte masę forsy.
:41:10
Ludzie, nie jestem potworem.
Nie ja pożarłem kapitana Mateo.
:41:19
To nie jest pewne,
że Mateo nie żyje.
:41:23
- Będziemy tu czuwać do rana.
- Beznadziejnie!
:41:27
Myślisz, że poszedł do lasu
na spacer? Zwiewajmy stąd.
:41:32
Opanuj się. Gdybyś to ty się zgubił,
to wolałbyś żeby ktoś czekał.
:41:37
Gdybym ja się tam zgubił,
to już bym nie żył.
:41:42
- ldź do kajuty i zamknij drzwi.
- Tak, do kąta. ldę.
:41:50
Gdzie moje buty?
:41:54
- Oświetlimy naszą łódź.
- To dobry pomysł.