:18:05
- Chyba żartujecie.
To nie jest to co wynegocjował mój prawnik.
:18:08
Błagam. Olewam twojego prawnika.
:18:10
Nie będziesz dostawał żadnego
przeklętego cappuccino czy...
:18:13
- Biscotti.
- Właśnie, ani tego gówna.
:18:16
- Wybierz łóżko.
- I nie tykaj się telefonu Eddie.
:18:18
Żadnych zamiejscowych rozmów, w porządku?
:18:20
- Chyba, że 1-800-CRIMINAL.
:18:31
Pan Ayala po raz pierwszy
przyjechał spotkać się ze mną w styczniu.
:18:34
To było w 1987.
:18:37
Chciał wynająć przestrzeń magazynową
przy porcie.
:18:40
Nie zadawałem wielu pytań.
Także jestem biznesmenem.
:18:44
Byłam sekretarką w firmie
od 1991 do 1994.
:18:49
Pracowałam także w
sześciu firmach, ale one nie były...
:18:53
To znaczy, to były puste biura
z biurkiem i telefonem.
:18:57
Nigdy niczego nie sprzedałam
tak długo jak tam byłam.
:19:00
Czasami przychodzili ludize,
i dostawali wypłaty.
:19:03
Naprawdę nie mam pojęcia
co robili.
:19:06
- Czy pan Ayala nie mówił skąd pochodzą pieniądze?
- Nie.
:19:11
-Pytała się pani skąd?
-Nie.
:19:16
Jak pani myśli - skąd pochodziły?
:19:18
- Sprzeciw. Spekulacja.
- Podtrzymuję.
:19:20
Zapytam się inaczej, Wysoki Sądzie.
:19:23
Czy uważa pani, że była pani związana
z legalnym przedsiębiorstwem?
:19:29
Nie, raczej nie.
:19:34
Dziękuję.