Four Rooms
podgląd.
wyświetla.
zakładek.
następnego.

:44:01
A 300?
:44:03
- 300$?
- Tak.

:44:05
- Pasuje.
- Świetnie.

:44:08
Zostawiam tu dzieci.
:44:10
Zaglądaj do nich
co 30 minut.

:44:14
Zaglądać?
:44:16
Przypilnuj, żeby zjadły,
poszły spać itp.

:44:20
Proszę pana,
mogę załatwić opiekę.

:44:22
Nie.
Nie ufam opiekunom.

:44:25
Wolę je zostawić same,
niż z jakimś popieprzonym

:44:29
pedofilem, którego nie znam.
:44:32
A on? Dlaczego sądzisz,
że można mu zaufać?

:44:37
Czy ta twarz nie budzi zaufania?
:44:40
Chciałbym panu pomóc,
:44:43
ale niestety,
:44:45
jestem tu dziś sam.
:44:52
100... 200...
:44:54
300.
:44:56
- Proszę.
- Mówił pan o 500.

:44:59
Nie, o 300.
:45:01
Wyraźnie słyszałem: 500.
:45:04
Kłamię?
:45:05
Nie. Zapomniał pan,
że pierwsza oferta...

:45:09
Ale potem powiedziałem: 300.
:45:11
Liczy się ostatnie słowo.
:45:13
- 500 po raz ostatni i umowa stoi.
- Jaja sobie robisz?

:45:17
Nie.
:45:20
Jestem tu sam,
a taka opieka jest upierdliwa.

:45:23
- Moje dzieci są upierdliwe?
- Ależ skąd!

:45:27
Nie dzieci. Ta sytuacja
:45:31
jest upierdliwa.
:45:33
Nie, masz rację: są upierdliwe.
Dobra, wygrałeś. 500.

:45:38
Jesteście coraz droższe.
:45:41
lmię?
:45:45
Jeśli czegoś potrzebujecie,
dzwońcie do Teda.

:45:49
- Mają być w łóżku przed północą.
- Co?

:45:53
Nie powitają Nowego Roku?
:45:55
Nie.
:45:58
Gdyby coś im się stało...

podgląd.
następnego.