:43:04
- To po co się stroiliśmy?
- Nie wiem.
:43:17
- Co robisz?
- Uciekam.
:43:20
Tutaj śmierdzi.
:43:21
Co mówiłem?
:43:29
Zachowujcie się.
:43:31
Tak, tato.
:43:33
Zamawiał pan szampana.
:43:37
- Za późno. Postaw na lodzie.
- Chcę się napić.
:43:41
ldziemy na bankiet.
:43:43
Tam się ululasz.
:43:46
Postaw.
:43:54
No dobra... chcesz 500$?
:43:58
Jasne.
:44:01
A 300?
:44:03
- 300$?
- Tak.
:44:05
- Pasuje.
- Świetnie.
:44:08
Zostawiam tu dzieci.
:44:10
Zaglądaj do nich
co 30 minut.
:44:14
Zaglądać?
:44:16
Przypilnuj, żeby zjadły,
poszły spać itp.
:44:20
Proszę pana,
mogę załatwić opiekę.
:44:22
Nie.
Nie ufam opiekunom.
:44:25
Wolę je zostawić same,
niż z jakimś popieprzonym
:44:29
pedofilem, którego nie znam.
:44:32
A on? Dlaczego sądzisz,
że można mu zaufać?
:44:37
Czy ta twarz nie budzi zaufania?
:44:40
Chciałbym panu pomóc,
:44:43
ale niestety,
:44:45
jestem tu dziś sam.
:44:52
100... 200...
:44:54
300.
:44:56
- Proszę.
- Mówił pan o 500.
:44:59
Nie, o 300.