:11:25
Dobry książe nie bał się niczego.
Wymknął się stu napastnikom.
:11:31
A potem, z wdziękiem,
przeskoczył na taras.
:11:40
"Zabiłbyś trzech niewinnych ludzi,
tylko po to, by mnie złapać?"
:11:45
"Tak".
:11:48
Nagle niebo przecięły błyskawice
i posypały się na ziemię pioruny.
:11:53
Zły król spojrzał na dobrego
księcia i powiedział...
:12:00
- Coś mało istotnego.
- A co zrobił dobry książe?
:12:05
Zeskakując z tarasu
dosiadł wiernego Tornado
:12:11
i pognał do domu, do swej żony,
Esperanzy i córeczki Eleny.
:12:17
By nigdy już nie zrobić niczego
równie ryzykownego.
:12:21
Uwielbia, gdy opowiadasz jej bajki.
:12:26
Uspokaja ją mój głos. Niedługo
bajki przestaną ją interesować.
:12:31
Ja nigdy nie mam ich dosyć.
Dlaczego miałyby się jej znudzić?
:12:41
Esperanzo...
:12:49
Jest już prawie tak silna, jak ty.
Zgniotła dziś glinianego konika.
:12:56
Diego...
Diego, obiecałeś przecież...